|
|
| WIRTU@LNE GĘŚLE | |
|
| plebiscyt na folkową płytę roku 2024 | |
|
Jesteś: główna / wyniki / szczegóły ZOFIA MECH I MARIA IWAŃSKA TRADYCJE MUZYCZNE PUSZCZY BIAŁEJ. DALEKIE [EP] Wydawca: In Crudo
Tym razem zapraszam do posłuchania nie sesji nagraniowej, a fragmentów muzycznego spotkania córki - Marii Iwańskiej - z matką - Zofią Mech (1912-2006). Obydwie urodziły się w Dalekiem, ale córka po zamążpójściu zamieszkała w Białymbłocie. Spotkanie pokazuje więź między nimi, a zarazem różnice, wynikające z pokoleniowej zmiany kulturowej. Pani Zofia ukształtowała się jeszcze w ramach przekazu ustnego, mówi gwarą, używa troszkę innej emisji głosu, chociaż to jak śpiewała za młodu można sobie tylko wyobrażać. W chwili nagrania ma 83 lata, zwyczajne w tym wieku kłopoty z pamięcią i strunami głosowymi. Fragmentom pieśni, które przypomina sobie z pomocą córki i które są jedynie echem dawnego jej śpiewu (a była dobrą śpiewaczką) nadaje mimo tego życie, na tyle, na ile była w stanie. I to właśnie jest szalenie ważne, to moja podstawowa refleksja z tego spotkania, tak je zapamiętałem, jako spotkanie z ludźmi, którzy cieszą się życiem (uczestniczył w spotkaniu jeszcze mąż i, jak to bywa, kręciły się wokół dzieci).
To jest coś o czym często zapominamy. Jeśli z wykonywania folkloru nie wynika spontaniczna radość życia - nie ma to wiele wspólnego z muzyką ludową. Nie wystarczy sama "litera", dbałość o detale i styl. To tak nie działa. Proszę więc potraktować wszelkie niedoskonałości i pomyłki z należną im wyrozumiałością. Także te techniczne np. zbyt późne włączenie guzika play, to było jedno z moich pierwszych nagrań, bo czasem wyłączałem, kiedy rozmowy przechodziły w bardziej prywatne (a też oszczędzałem taśmę, bo te trzyletnie nagrania w Puszczy Białej robiłem bez żadnej dotacji). W kilku miejscach obecne są usterki, już nie do usunięcia, które wynikają po prostu z upływu czasu, który nie zawsze był łaskawy dla świeżo odkrytych w latach 90. technologii produkcji nośników cyfrowych. Główna wartość tego audiozapisów z tego spotkania leży gdzie indziej, ufam, że w jakimś zauważalnym stopniu, przekazują to niniejsze, zupełnie niespektakularne fragmenty. Mam jednocześnie nadzieję, że tym, którzy zgłębiają folklor muzyczny Puszczy Białej - ze szczególnym uwzględnieniem Dalekiego i Białegobłota - te nagrania po prostu przydadzą się również jako źródło różnych informacji odnośnie śpiewu i repertuaru.
Ja swojej strony zwróciłem uwagę przede wszystkim na trzy rzeczy: obecność starokurpiowskich, "leśnych" nut (szczególnej urody jest tu piosenka "Czas do domu"), obecność nut idealnych do trampania (Moja dziewczyno) oraz ściśle lokalnych melodii ("Jedziemy z kościoła), które niespotykane w zbliżonych wersjach gdzie indziej w tej części Puszczy Białej znane były przez większość śpiewaczek i muzykantów, z którymi rozmawiałem.
A więc, drodzy słuchacze, z życiem!!! Własnym.
Dziękuję Pani Zofii Mech, niech spoczywa w pokoju. Dziękuję rodzinie Iwańskich za gościnę, uprzejmość, sympatię i miłą atmosferę spotkania.
Remigiusz Mazur-Hanaj
|

|
- Chodź głosie po rosie
- Czas do domu
- Jakem jechał od swej kochaneczki
- Jedzie Jasio jedzie, mija mój ganeczek
- A dajże mi Boże
- Jedziemy z kościoła
- Kokoszka goc goc
- Księżyc świeci, a nie grzeje
- Lipka
- Mamusiu moja ładną córkę masz
- Marysieńka
- Moja dziewczyno rządź że się dobrze
- Mowa
- Na wysokiej górze skowroneczek orze
- Oj siano, siano
- Oj wylataj piepiórko
- Oj wylataj sokole
- Siedmiu kośnicków, dziewczyna sama
- Zielony mosteczek
| skład: Zofia Mech - śpiew
Maria Iwańska - śpiew |
|
|
|