|
|
| WIRTU@LNE GĘŚLE | |
|
| plebiscyt na folkową płytę roku 2022 | |
|
Jesteś: główna / wyniki / szczegóły KUKAWICA KUKAWICA Wydawca: Kukawica
Muzyka słowiańska w oryginalnych aranżacjach. Harmonia kobiecego głosu z akompaniamentem tradycyjnych instrumentów. Muzyka, która porusza serca i porywa stopy do tańca. Słowo „kukawica” oznacza kukułkę i jest do dziś powszechnie używane na obszarze serbo-chorawckich Bałkanów. Jednak znane jest także w Ukrainie, a dawniej i w Polsce. To „międzysłowiańskie” słowo, łączące obszary wschodniej, południowej i centralnej Słowiańszczyzny doskonale obrazuje założenie repertuarowe grupy Kukawica.
Kukawica przebiera w repertuarze z całej Słowiańszczyzny (i nie tylko!), a każda z członkiń lubuje się w innym słowiańskim zakątku. Rita Udovichenko wnosi do zespołu pieśni ukraińskie i rosyjskie. Maria Podlacha – bałkańskie, Joanna Musiatowicz i Maja Błaszczyk przynoszą pieśni polskie – lubelskie i roztoczańskie.
- Mamy także pieśni: łotewską, estońską, pieśń z pogranicza Turcji i Gruzji. To utwory z regionów, z którymi nie łączy nas nic, poza tym, że bardzo nam się podobają – dodaje Joanna Musiatowicz – Nie ograniczamy się geograficznie. Jeśli coś chwyta nas za serce, nie wahamy się włączyć go do naszego repertuaru. Źródła repertuaru są wielorakie: od zapisków Kolberga i jemu podobnym po nagrania archiwalne. Rzadko są to żywe spotkania z depozytariuszami pieśni tradycyjnych. Choć same tego nie robią, artystki doceniają prace zespołów, które ograniczają swój repertuar do jednego konkretnego regionu. Same zaś starają się nie odwracać od tradycji, m.in. poszczególnych emisji: wykonując pieśni bałkańskie czy ukraińskie starają się naśladować ich charakterystyczną emisję. „Crudo” nie jest natomiast instrumentarium pojawiające się w Kukawicy. Grupa wykorzystuje m.in. shruti box czy violę da gamba. Jak zauważa Joanna Musiatowicz, niełatwo też byłoby wprowadzić całe oryginalne etnicznie instrumentarium do utworu, który łączy pieśni z czterech różnych regionów.
- Nie trzymamy się ściśle instrumentarium regionu, z którego pochodzi dana pieśń, wzbogacamy to o instrumenty, na których gramy. Dobrze się czujemy, kiedy dodamy gdzieś bębny czy shruti – zauważa Maja Błaszczyk – wydobywamy z tego smaczki. Nie wyobrażam sobie Kukawicy bez klarnetu, liry korbowej, bębnów, tego cudownego trójgłosu dziewczyn! Kiedy śpiewają, widzę, że żyją, to jest pasja! – mówi skrzypaczka zespołu. – Chcemy, żeby nasza publiczność dobrze się czuła z tymi piosenkami. Chcemy pobudzić ludzi do wspólnego śpiewania, tańca, działania, które jeszcze do niedawna było niemożliwe.
- Przy wyborze repertuaru, swobodnie podchodzimy do tego, jak był wykonywany oryginalnie. Na przykład mamy kilka pieśni, które pierwotnie wykonywali tylko mężczyźni. Bardziej kierujemy się wartością muzyczną – mówi Joanna Musiatowicz. Maria Podlacha dodaje, że w pieśniach aranżowanych przez Kukawicę ważne są uczucia, które się w nich kryją. – Wydobywamy uniwersalne wartości z pieśni z różnych regionów i staramy się ten właśnie aspekt zaakcentować w naszych aranżacjach.
|

|
- Kalineczka
- Cela mate
- Pośrataj Boże
- Oddaje
- Św. Jana
- Siroteńka
- Vrbice
- Heyamo
| skład: Margarita Udovichenko - wokal, djembe
Joanna Musiatowicz - wokal, bębny obręczowe
Maria Podlacha - wokal, shruti-box, perkusjonalia
Maja Chwiejczak-Błaszczyk - skrzypce
Justyna Koper - viola da gamba, lira korbowa |
|
|
|